poniedziałek, 22 kwietnia 2024

Żółwin, mazowieckie

Z przeszłości

OSSENDOWSKI NIE UMARŁ W ŻÓŁWINIE

Wbrew powszechnie przekazywanej informacji, umieszczonej także na jego grobie w Milanówku, Antoni Ferdynand Ossendowski nie zmarł w Żółwinie, lecz w szpitalu w Grodzisku Mazowieckim. 3 stycznia minęłą 70. rocznica śmierci pisarza i podróżnika.

Ossendowski spędził w pałacu w Żółwinie ostatnie miesiące życia. To miejsce stało się schronieniem dla wielu uciekinierów z ogarniętej powstaniem Warszawy. W ich gronie znalazł się znany dziennikarz i wydawca Stefan Krzywoszewski. W wydanych w 1947 r. wspomnieniach "Długie życie" napisał, że Ossendowski dostał krwotoku wewnętrznego, przewieziono go do szpitala w Grodzisku Mazowieckim, w którym zmarł. Jednak w książce Krzywoszewskiego znajduje się poważna nieścisłość, podważająca wiarygodność relacji – Ossendowski miał doznać krwotoku 9 stycznia i trafić do szpitala następnego dnia. Tymczasem pisarz zmarł 3 stycznia.

 - Żółwin.pl


Budynek dawnego Szpitala Powiatowego w Grodzisku, w którym zmarł Ossendowski

O tym, że Ferdynand Ossendowski zmarł w Grodzisku, przesądza inny dokument napisany odręcznie przez Stefana Krzywoszewskiego 4 stycznia 1945 r. w pałacu w Żółwinie. Nosi on tytuł "Protokularne oświadczenie Krzywoszewskiego Stefana, Malickiego Mieczysława i Derynga Aleksandra". Fragment skanu tego dokumentu pozostającego w rękach prywatnych opublikowała "Gazetka MU3W" (Milanowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku) – w numerze 25. z listopada 2012 r.

Z oświadczenia wynika, że 3 stycznia 1945 r. około godziny 17.00 właściciel pałacu w Żółwinie, Henryk Witaczek, zwrócił się do Stefana Krzywoszewskiego "z prośbą, aby zechciał z dwoma innymi mieszkańcami dworu, przez się dobranymi, dokonać spisu rzeczy pozostałych we dworze po śp. Ferdynandzie Antonim Ossendowskim, znanym literacie, który zmarł w szpitalu w Grodzisku".

Pierwsza część dokumentu poświęcona jest chorobie pisarza: "Śp. Ossendowski od kilku miesięcy korzystał z gościnności p. Henryka Witaczka we dworze żółwińskim. Od dłuższego czasu stan jego zdrowia pozostawał wiele do życzenia. We dworze żółwińskim opiekował się Nim miejscowy lekarz, dr Doński Wieńczysław. Prócz tego śp. Ossendowski korzystał z porad dr. Markerta Wacława w Milanówku. Wieczorem, koło godziny 18-tej, w dniu 2 stycznia 1945 r. stan zdrowia śp. Ossendowskiego nagle poważnie się pogorszył. Według oświadczenia dr. Dońskiego nastąpił silny krwotok wewnętrzny. Nazajutrz, tj. dnia 3 stycznia 1945 r., wczesnym rankiem p. Henryk Witaczek pospieszył osobiście do Grodziska i przywiózł niezwłocznie na konsylium do chorego dr. Dygasa, ordynatora tamtejszego szpitala. Doktorzy Dygas i Doński zgodnie uznali, że stan chorego wymagał natychmiastowego przewiezienia do szpitala w Grodzisku celem dokonania odpowiednich zabiegów".

Ossendowski trafił do ówczesnego Szpitala Powiatowego w Grodzisku przy obecnej ul. Okulickiego. Tam też zmarł tego samego dnia.

Skąd się wzięła pomyłka związana z miejscem śmierci pisarza? Upowszechnił ją biograf Ossendowskiego Witold Michałowski. W przedmowie do wznowionego 60 lat po pierwszym wydaniu w 1990 r. "Lenina" Ossendowskiego napisał: "Pisarz zmarł w Żółwinie, koło Podkowy Leśnej". Na to źródło powołuje się m.in. autor hasła poświęconego Ossendowskiemu w Wikipedii. Zamieszania z miejscem śmierci pisarza jest więcej. W "Kalendarzu dat" wydawanego przez Polską Agencję Prasową portalu dzieje.pl przy darcie 3 stycznia 1945 r. czytamy: "W Milanówku zmarł Ferdynand Ossendowski, pisarz, publicysta, podróżnik". Jednak są także źródła rzetelne. Grodzisk Mazowiecki jako miejsce śmierci Ossendowskiego wymienia m.in. internetowa "Encyklopedia PWN".

Książki Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego – jednego z najpopularniejszych polskich pisarzy w świecie w okresie międzywojennym – są wciąż wznawiane. W 2011 r. literata uczczono, emitując 900 tys. dwuzłotowych monet z jego podobizną. O jego pamięć troszczą się także władze Milanówka: nazwały skwer w centrum miasta skwerem Ossendowskiego, a w 2004 r. ufundowały nową płytę na jego grobie. Niestety, z błędną nazwą miejscowości, w której zmarł. Troska o pamięć wymaga zastąpienia Żółwina Grodziskiem Mazowieckim.
Krzysztof Pilawski



skomentuj na FB

120. rocznica pierwszej żarówki w Żółwinie

28.03.2024

W 1904 r. w Żółwinie po raz pierwszy rozbłysło światło elektryczne. Dopiero cztery lata później na ulice Warszawy wyjechał pierwszy tramwaj elektryczny.

Michalina z Żółwina - niezwykła dziewczyna

07.03.2024

W 1857 r. pojawiła się na balu na Zamku Królewskim z włosami ufarbowanymi na żółty kolor, szokując namiestnika Królestwa Polskiego. Była z nami krótko, ale pozostawiła po sobie w Żółwinie trwałą pamiątkę – pałac przy obecnej ulicy Nadarzyńskiej.

Pionier żółwińskiej zielonej energii

28.02.2024

Patrząc na żółwińskie dachy z panelami słonecznymi, przypomnieliśmy sobie o oznaczonym na mapie okolic Warszawy z 1829 r. wiatraku, który znajdował się w pobliżu obecnego skrzyżowania Nadarzyńskiej i Słonecznej, czyli na ówczesnym końcu naszej wsi.

Karpie z Żółwina

09.12.2023

Tradycja hodowli ryb w stawach na terenie majątku Żółwin sięga zapewne jego początków, czyli końca XVI wieku.

barometr

Jakie jest twoje ulubione miejsce spacerów?

podpatrzone


Żółwin
Żółwin

Żółwin pl - serwis internetowy mieszkańców Żółwina - © 2024 IKE - Usługi Literackie