poniedziałek, 22 kwietnia 2024

Żółwin, mazowieckie

Z przeszłości

PIERWSZY ROLNIK ŻÓŁWINA

26 maja 1931 r. Polska Agencja Telegraficzna nadała depeszę z Warszawy: "Dyrektor Syndykatu Rolniczego pod kołami dorożki. Wczoraj uległ nieszczęśliwemu wypadkowi dyrektor Syndykatu Rolniczego Michał Natanson. Gdy Natanson przechodził przez plac Trzech Krzyży, najechała nań dorożka konna. Dyrektor Natanson pchnięty dyszlem upadł na jezdnię, doznając złamania prawej nogi i wstrząsu mózgu. Rannego przewieziono po opatrunku do domu". Informację o niegroźnym w sumie wypadku przekazały gazety, m.in. ukazujące się we Lwowie "Słowo Polskie". To dobitne świadectwo wysokiej pozycji społecznej wieloletniego właściciela majątku ziemskiego Żółwin.

 - Żółwin.pl



Michał Natanson pochodził ze znanej zamożnej warszawskiej rodziny żydowskiej. Jego dziadek – Samuel (także Seelig lub Zeelig) Natanson – uchodził za jednego z pionierów przemysłu mydlarskiego w Królestwie Polskim, ten biznes kontynuowali dwaj jego synowie – Szymon i Józef, założyciele Fabryki Mydeł i Pachnideł Braci Natanson. Inny syn Samuela Natansona, ojciec Michała - Henryk – otworzył znaną księgarnię naukową na Krakowskim Przedmieściu. Porzucił jednak działalność wydawniczą i księgarską dla wielkiego biznesu. W 1866 r. założył wraz z ojcem i bratem Jakubem Dom Bankowy S. Natanson i Synowie, organizował budowę linii kolejowych, miał udziały m.in. w Banku Handlowym i Fabryce Papieru Mirków. Należał do najbardziej aktywnych członków gminy żydowskiej, wspierał budowę wielkiej synagogi na Tłomackiem (na jej miejscu stoi dziś tzw. Błękitny Wieżowiec).

Michał Natanson urodził się w 1861 r. w Warszawie. Był jednym z ośmiorga dzieci Henryka Natansona z drugiego małżeństwa z Amelią May (z pierwszego miał dwóch synów). Wśród jego rodzeństwa nie brakowało osób nieprzeciętnych. Antoni był ordynatorem szpitala na Czystem, wiceprezesem Warszawskiego Towarzystwa Ginekologicznego, mistrzem loży wolnomularskiej "Wyzwolenie". Najmłodszy z rodzeństwa, Stefan, działał w wielu organizacjach niepodległościowych, był represjonowany przez władze pruskie i rosyjskie. Po odzyskaniu niepodległości m.in. kierował Wydziałem Prasowym Ministerstwa Spraw Zagranicznych, organizował dwa pierwsze konkursy Chopinowskie. Z wykształcenia był inżynierem i krytykiem muzycznym.

Zapewne oczarowanie wielkimi dobrami ziemskimi Sanniki z pałacem i cukrownią, które kupił dziadek Samuel, sprawiło, że pasją Michała stało się rolnictwo. Po skończeniu szkoły średniej w 1881 r. został studentem wydziału rolnictwa Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa w Puławach. "Ponieważ Michał Natanson brał czynny udział w patriotycznych organizacjach studenckich i zdecydowanych wystąpieniach przeciwko osławionemu kuratorowi okręgu naukowego, Apuchtinowi, został wraz z innymi kolegami usunięty z instytutu" – pisała po latach "Gazeta Rolnicza".

 - Żółwin.pl


25-letni Michał Natanson, zdjęcie z książki Grażyny Adamskiej "Dwór w Żółwinie i jego tajemnice"

Natanson kontynuował naukę na uniwersytecie w Halle, na którym w 1887 r. obronił pracę doktorską. Był wówczas jednym z najlepiej wykształconych rolników w Królestwie Polskim. Po odbyciu rocznej praktyki na Śląsku pracował w należącym do rodziny majątku Sanniki. Tu zdobył ogromne doświadczenie rolnicze. Swoją wiedzę przekazywał innym – w publikowanych przez kilkadziesiąt lat artykułach w "Gazecie Rolniczej", w książkach i broszurach popularyzował uprawę buraków cukrowych, efektywne nawożenie, wykorzystywanie maszyn rolniczych. Organizował wystawy, działał w licznych stowarzyszeniach branżowych. Gdy w 1906 r. w Warszawie powołano Wydział Rolniczy Towarzystwa Kursów Naukowych (zalążek obecnego Wydziału Rolnictwa i Biologii Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego), wykładał na nim nawożenie roślin.

Wciąż był bardzo silnie związany z Sannikami, ale w 1908 r. musiał opuścić to miejsce. W majątku została jego krewna, jedyna dziedziczka. Michał Natanson od dawna nie był sam – w 1895 r. poślubił w warszawskiej katedrze Julię Kęcką, co wymagało od niego przyjęcia chrztu. Z tego związku urodził się w Sannikach Henryk Natanson. Rodzina Natansonów przeniosła się do niedalekich Trębek – w tej wsi Michał kupił folwark.

W 1913 r. wraz z członkami "Stowarzyszenia Puławiaków" (absolwentów Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa w Puławach) wziął udział w wystawie rolniczej w Milanówku. To zapewne wtedy po raz pierwszy zobaczył Żółwin. Jeszcze w tym samym roku odkupił majątek. Przez kilka następnych lat pozostawał także właścicielem Trębek, sprzedał je w 1918 r. Skupił się na Żółwinie. Poza prowadzeniem gospodarstwa specjalizującego się w produkcji mleka działał w Błońskim Towarzystwie Rolniczym i Związku Ziemian w Grodzisku Mazowieckim. W kilkusetletnich dziejach Żółwina nie było dziedzica z tak wysokimi kwalifikacjami rolniczymi.

W 1928 r. zmarła żona Michała Natansona – miała zaledwie 52 lata. Niedługo potem wdowiec przeniósł się z żółwińskiego dworu do mieszkania w wielkiej modernistycznej kamienicy przy ul. Oboźnej 11 w Warszawie. Gospodarstwem zarządzał Henryk Natanson, jednak z jego dokonań i sposobu życia ojciec nie był zadowolony. Dlatego wciąż pozostawał właścicielem majątku.

W stolicy Michał Natanson skupił się na pracy we władzach Warszawskiego Syndykatu Rolniczego, udziale w redagowaniu "Gazety Rolniczej". Uczestniczył w dorocznych zjazdach rolników z wyższym wykształceniem – na jednym z nich wygłosił referat o wyższości ciągutek (ciągników rolniczych) nad końmi.

Michał Natanson, mieszkając w Warszawie, nie zapominał o Żółwinie. Kilka miesięcy przed śmiercią, 21 lutego 1938 r., napisał list do wójta gminy Młochów z siedzibą w Nadarzynie (w jej skład wchodziła wówczas nasza wieś) z ofertą darowania gminie pod budowę szkoły w Żółwinie 5600 metrów kwadratowych ziemi oraz sprzedaży kolejnych 4590 metrów kwadratowych za sumę 418,72 zł (Fiat 508 kosztował wówczas 5,4 tys.). 8 marca 1938 r. radni Rady Gminy Młochów jednogłośnie uchwalili przyjęcie darowizny i zgodę na zakup działki za wskazaną cenę.

 - Żółwin.pl



"Ś.P. Michał Natanson odznaczał się wielką pracowitością, uczynnością, zamiłowaniem swego zawodu, zawsze pogodnym usposobieniem, nawet w ciężkich chwilach życia, które nie szczędziło mu, szczególnie w ostatnich latach, wielu cierni i zawodów" - tymi słowami żegnał dziedzica Żółwina prezes "Stowarzyszenia Puławiaków" Stanisław Leśniewski.

Krzysztof Pilawski
Tekst chroniony prawem autorskim



skomentuj na FB

120. rocznica pierwszej żarówki w Żółwinie

28.03.2024

W 1904 r. w Żółwinie po raz pierwszy rozbłysło światło elektryczne. Dopiero cztery lata później na ulice Warszawy wyjechał pierwszy tramwaj elektryczny.

Michalina z Żółwina - niezwykła dziewczyna

07.03.2024

W 1857 r. pojawiła się na balu na Zamku Królewskim z włosami ufarbowanymi na żółty kolor, szokując namiestnika Królestwa Polskiego. Była z nami krótko, ale pozostawiła po sobie w Żółwinie trwałą pamiątkę – pałac przy obecnej ulicy Nadarzyńskiej.

Pionier żółwińskiej zielonej energii

28.02.2024

Patrząc na żółwińskie dachy z panelami słonecznymi, przypomnieliśmy sobie o oznaczonym na mapie okolic Warszawy z 1829 r. wiatraku, który znajdował się w pobliżu obecnego skrzyżowania Nadarzyńskiej i Słonecznej, czyli na ówczesnym końcu naszej wsi.

Karpie z Żółwina

09.12.2023

Tradycja hodowli ryb w stawach na terenie majątku Żółwin sięga zapewne jego początków, czyli końca XVI wieku.

barometr

Jakie jest twoje ulubione miejsce spacerów?

podpatrzone


Żółwin
Żółwin

Żółwin pl - serwis internetowy mieszkańców Żółwina - © 2024 IKE - Usługi Literackie